Obserwatorzy

poniedziałek, 11 lipca 2016

Skrzydlate i nie tylko

Taki dziś upał, że nawet nie jestem w stanie zebrać myśli, dlatego bez zbędnych słów ... będzie parę zdjęć natury, mały hafcik, no i moje pomidorki;)
Sroka, która przysiadła na czubku mojego jałowca, poniżej druga, a może ta sama skrzecząca, jakby ją obdzierali z piór, na dachu sąsiada.




 Siedział sobie na jodle koreańskiej... jak go nie kłuło w pupę;)








Szybująca para (chyba) błotniaków łąkowych

 I inne skrzydlate;)



Zgodnie z tytułem również skrzydlaty hafcik dla Celinki.

Wiem że już macie dosyć moich pomidorków, ale tak się nimi cieszę że muszę pokazać jak wyglądają aktualnie;)

Tygryski rzeczywiście po pełnym dojrzeniu zmieniają paski z zielonych na czerwone i są czerwono-pomarańczowe.
I moje olbrzymy...

U mnie właśnie burza, może będzie czym oddychać;)
Pozdrawiam Was i życzę ochłody:)

sobota, 9 lipca 2016

Cztery Pory Roku - Lato

I ostatni hafcik z serii...
Przypomnę tylko, że wyszywałam dla sąsiadki/koleżanki Cztery Pory Roku B.Sikory. Zaczęłam od Jesieni, no i kolejno ZimaWiosna, teraz czas na Lato.
Co prawda lato jest już z nami od jakiegoś czasu, ale skończyłam hafcik w pierwszych dniach wakacji, później sąsiadka wyjechała, więc nie miałam ramki... nareszcie mogę pokazać w całej okazałości.




Objadam się już pomidorkami koktajlowymi z tarasu, ale z tunelu to mój pierwszy;) Jest trochę inny niż na opakowaniu nasion, zielone paski powinny być czerwone... może za wcześnie go zerwałam, ale codziennie podglądałam na moje "tygryski" i nie mogłam się powstrzymać;)
Pomidor "Tigerella"


 I parę fotek z ogródka...
rozwar


monarda (pysznogłówka) czerwona

... i kolejny liliowiec.
Miłego weekendu:)

czwartek, 7 lipca 2016

Lipcowe kartkowanie z Anulką

Na lipiec Ania w swoim KARTECZKOWYM WYZWANIU podała wytyczne jak na banerku...


Można było wybrać ślubną lub wielkanocną, ale w wakacje zobowiązałam się robić wszystkie cztery.

Oto moje karteczki...

Pierwsza to kartka dla chorej Małgosi. O akcji karteczkowej pisałam tutaj.
Małgosia lubi sowy, w wyzwaniu miała być biedronka, no to dałam sowie do towarzystwa trzy;) Nie jestem zadowolona z tej karteczki, chciałam żeby było kolorowo i radośnie, ale coś nie pykło:( Dziś wysłałam, mam nadzieję że mimo wszystko Małgosi się spodoba.





Druga świąteczna z dzwonkiem, a właściwie dzwonkami. Pokazuję jako drugą, ale powstała przed chwilą...



Trzecia wielkanocna z baziami. Oj, z nią miałam nie lada problem, jakoś nie miałam pomysłu na te bazie, nagle... pyk, jak u pomysłowego Dobromira, wymyśliłam...
Dla chronologii powiem że zrobiłam ją wczoraj;)





I na końcu ta, która powstała jako pierwsza - ślubna z gołąbkami. Z tej jestem najbardziej zadowolona, lubię takie delikatne.




Jeszcze tylko kolaż...
... i uciekam rzucić się żabolowi na pożarcie;)
Pozdrawiam ciepluteńko:)