Sroka, która przysiadła na czubku mojego jałowca, poniżej druga, a może ta sama skrzecząca, jakby ją obdzierali z piór, na dachu sąsiada.
Siedział sobie na jodle koreańskiej... jak go nie kłuło w pupę;)
Szybująca para (chyba) błotniaków łąkowych
I inne skrzydlate;)
Zgodnie z tytułem również skrzydlaty hafcik dla Celinki.
Wiem że już macie dosyć moich pomidorków, ale tak się nimi cieszę że muszę pokazać jak wyglądają aktualnie;)
Tygryski rzeczywiście po pełnym dojrzeniu zmieniają paski z zielonych na czerwone i są czerwono-pomarańczowe.
I moje olbrzymy...
U mnie właśnie burza, może będzie czym oddychać;)
Pozdrawiam Was i życzę ochłody:)




