Obserwatorzy

czwartek, 20 marca 2014

Wiosennie

Dziś nareszcie mam piękną wiosnę, aż chce się żyć!!!
Wybrałam się z córcią na spacer, ale zanim pokażę z niego relację, zobaczcie mój następny świecznik. Wczoraj już był pomalowany, więc tylko go ozdobiłam i pierwsza praca(z wczorajszych półproduktów) gotowa.
Dopiero na fotce zauważyłam, że rączka jest okropna, ale to wina ujęcia, w rzeczywistości nie jest aż tak beznadziejna;)

A teraz o spacerze... Jak wspomniałam, wybrałyśmy się z córcią do lasu, przy okazji wzięłyśmy pieski i oczywiście aparat. Wśród pól, Saba i jej syn - Fado, biegały bez smyczy, Niko niestety musiał na uwięzi, bo nie słucha.... często biegałyśmy za nim po polach, bez skutku - on i tak był szybszy hihi.
 A że Niko ma charakterek, w pewnym momencie zastrajkował, powiedział - na smyczy nie idę!
 Później okazało się że Fado nie ma w ogóle kondycji... widzicie jak leży za trawami?
 ... no i spacerowe plany trzeba było ograniczyć do minimum. Zrobiłyśmy rundkę nad lasem i ...
 ... obserwując drzewa, czasem uszkodzone przez wichurę...
 ... i budzącą się do życia przyrodę...


...wróciłyśmy do domu.

W ogrodzie coraz piękniej... dziś zrobiłam dużo zdjęć, ale pokażę w następnym poście. Teraz pochwalę się tylko krokusami - nareszcie są w pełnym rozkwicie. Nie są to jeszcze kępy, ale i tak cieszą.






Zainteresowanym przypominam, że w kioskach jest już następny numer Igłą Malowane, a w nim wzory na kartki i obrazki do Komunii Świętej, motywy kwiatowe, dziecięce, a przede wszystkim obraz przygotowany specjalnie na Kanonizację naszego papieża Jana Pawła II.

Dziękuję że do mnie wpadacie i zostawiacie przemiłe słóweczka:) Pozdrawiam wiosennie:)

środa, 19 marca 2014

Zakręcona...

Za oknem hula wiatr, pada deszcz, mnie dopadło choróbsko,  więc kręcę sobie...



Kręcę nie tylko różyczki....

To dopiero półprodukty, więc będzie się działo, oj będzie;)


Pogoda skutecznie zniechęca do wyjścia do ogrodu, ale musiałam zobaczyć co się dzieje ...
Powolutku, ale dzieje się...










Według prognoz, zamiast wiosny ma być lato, ... aż tak dużo nie wymagam, ale nie chcę wiatru, gradu, ponurego nieba! Chcę słońca! Nie pogniewam się nawet jak od czasu do czasu popada deszcz, a najlepiej w nocy;) Tego i Wam życzę:)

Witam cieplutko moją nową Obserwatorkę Małgorzatę Kowalską:) Ciesze się, że do mnie trafiłaś i pozostałaś:)

sobota, 15 marca 2014

Na kiermasz charytatywny

Pokazując w ostatnich postach moje prace wspominałam że mają przeznaczenie...
Dziś, w szkole w sąsiedniej gminie, odbywał się kiermasz charytatywny dla dwojga chorych dzieci - dla Julki, chorej na dziecięce porażenie mózgowe i po raz pierwszy również dla chorego chłopca.
Już od kilku lat przeznaczam na ten cel swoje prace, więc i w tym roku nie mogło być inaczej...
Oto co przekazałam...




Do wczoraj była jeszcze przecudna wiosna ... dziś jest zimno, pada deszcz, grad, a przede wszystkim wieje, i to jak! Nawet Ksawery nie wyrządził mi tyle szkód co dzisiejsze wichrzysko!!! Wyłamało mi deski w płocie panelowym i bramie, pergola od winogronu jedną stroną prawie leżała na ziemi, folia w truskawkach jest w strzępach, o sąsiada włókninie nawet nie mówię, bo fruwa wszędzie, mimo że była zabezpieczona, na strych boję się wejść, bo drży każdy arkusz blachy ...brrr, niech to już się skończy!
Niech już sobie pada, ale wiatru nie cierpię!


Życzę Wam i sobie spokojnej nocy i szybkiej poprawy pogody:)

środa, 12 marca 2014

Wianeczek i serducha

Jest cel (zdradzę w następnym poście), więc trochę poszalałam z papierową wikliną...
Zrobiłam wianek z różyczkami z krepy ... różyczki w kolorze ecri i  ...  nie wiem jak go określić, bo aparat zupełnie nie łapie tego koloru ... może w kolorze limonki neonowej, w każdym bądź razie to żywa, radosna zieleń.


Do tego parę serduszek...


Pozdrawiam cieplutko:)


poniedziałek, 10 marca 2014

Boa, spacer i coś jeszcze

... może zacznę od tego "coś jeszcze".
Już kiedyś Wam pokazywałam stojak z różaną kulą... Okazało się, że ma być prezentem ślubnym(zamiast kwiatów). Zrobiłam więc stosowny napis, opakowałam i mam nadzieję że Młodym się spodoba, a już na pewno postoi dłużej niż żywe kwiaty.


 Powstało następne boa, tym razem siwe z czarnymi bąbelkami. Ma swoje przeznaczenie, ale o tym innym razem.

 Korzystając z cudownej pogody wybrałam się z klasą na spacer. Przytulaliśmy się do brzóz, szukaliśmy oznak wiosny, a przede wszystkim dotlenialiśmy nasze umysły;)





Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze i pozdrawiam cieplutko:)