Dziś matematyczny tytuł, ale post oczywiście kartkowy;) 4 x 40, czyli cztery kartki na czterdzieste urodziny Ewy.
Kto robi karteczki ten wie, że wymyślenie większej liczby kartek na jedną uroczystość to niezłe wyzwanie, dlatego rozumiecie jak było ciężko;) Dodatkowo powiem Wam że robiłam wtedy 10 kartek dla jednej rodziny: na dwie czterdziestki, jedną trzydziestkę, chrzest i ślub..., kiedyś Wam pokażę cały zbiór;)
Druga sprawa to zrobienie przy tej pogodzie zdjęć... Po prostu tragedia:( No ale cóż, kartki już dawno wręczone, więc muszę korzystać z tych zdjęć które mam. Mam nadzieję, że mi wybaczycie:)
Grafika na pierwszej i trzeciej kartce pochodzi z internetu, ale ciężko mi podać autora:(
1.
2.
3.
4.
I wszystkie cztery razem...
Dziękuję że jesteście, zaglądacie i komentujecie:) Pozdrawiam Was cieplutko :)



























