Obserwatorzy

piątek, 17 kwietnia 2015

Prezencior i ogrodowe fotki

Kto zna to wie, że Asiulka z bloga Mix Robótkowy wspaniale szyje. Kiedyś molestowała mnie ...hihi, co może dla mnie zrobić, no to wymyśliłam sobie poduszeczki na ławkę, zresztą również prezent od Brydzi.  Miałam tylko życzenie by kolorystyka była zielono-żółta. Wczoraj dostałam ogromną pakę, a w niej...






Do prezentu dołączone były słodkości, jednak musiałyby mieć rogi, by wytrzymały do zdjęcia hihi.
Asiulka, dziękuję to takie płytkie i kiepsko wyrażające moją wdzięczność słowo, ale cóż - dziękuję! Jestem szczęśliwa! Są idealne! Wielkie buziaki!!!

Nareszcie wymarzony, wyczekany weekend! Miałam nadzieję na ogrodowe szaleństwo, i co... zimnica, deszcz, wiatr...brrrrrr. Zła jestem, bo wszystko już pięknie rozkwita, a na dziś zapowiadają przymrozki:( Kurcze, był na nie czas zimą, nie teraz!!!


 Magnolia

Migdałek

Zakwitł zakupiony w ubiegłym roku pieris
 Ma piękne dzbanuszkowate kwiaty

Szafirki....



Chyba pierwszy raz tak wcześnie rozkwitają mi tulipany.

Rozpoczynają też kwitnięcie...
- naradka rojnikowata


- żagwin

- szczawik zajęczy (dla ujarzmienia posadzony w donicy)

- fiołek piegusek;)

- zawilec ... zapomniałam dokladnej nazwy:( Tak jak widac na zdjęciu, ma wewnątrz niebieskawy kolor platków.

W  inspekcie ...

Spokojnej nocy:)

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Ptasi post

Dziś, jakoś tak wyszło, będą prawie same ptaki.
Na początek sówki jakie wyszyłam dla Celinki, czyli na poduszki dla chorych dzieciaczków. Hafcik nie jest duży (41x42xxx), ale jak go zobaczyłam w najnowszym "Kramie z robótkami" od razu zabrałam się do wyszywania.


Kiedyś pokazywałam Wam parę kaczek jakie pływały na pobliskim stawie. Nie udało mi się im zrobić dobrego zdjęcia, ciągle uciekały, ale ja uparta baba jestem, w końcu się udało;) Co prawda sam kaczor, kaczka pewnie siedzi na gnieździe. Pływał sobie majestatycznie, no to cykałam fotki;)







 W końcu odfrunął do swojej pani;)
 W stawie jest mnóstwo żab i ryb, jedna podpłynęła do samego brzegu i wygrzewała się w słoneczku.
 Na warzywniku, na szczęście sąsiada, spacerują sobie gołębie.


W budce zrobiły gniazdo mazurki. Jestem zdziwiona, bo otwór był tylko dla modraszek, ale nie będę im żałowała, kto pierwszy ten lepszy.




 Na nadrzecznych olchach wieczorem i rano daje darmowe koncerty pan kos. Dla mnie to najpiękniejsza muzyka!
 Jak zwykle, wybrał sobie najwyższe drzewo.

Od wczoraj okropnie wieje, podobno to cyklon Stefan!!!
Zdziwiona jestem, bo Stefanek wygląda tak niewinnie, a narobił tyle szkód!!!


Jego mama Danutka jest chora i wyrwał się łobuz na swobodę, a mama chrzestna Dorotka ma chyba za dobre serce. Trzeba łobuzowi silnej ręki, a może dzioba;)
Proponuję bociana do pilnowania gówniarza...
 ... jeden nie poradzi?... nie ma strachu, moje dzieciaczki zrobiły całą gromadę, a jak nie to jeszcze Kajtka podeślę;)

Kurczaki też wyrywaja się do pomocy;) Trzeba małolatowi dać nauczkę;)

Wspólnymi siłami może go uspokoimy i noc będzie spokojniejsza. Tego Wam i sobie życzę:)

sobota, 11 kwietnia 2015

Smoczek na 18-nastkę

W czwartkowy wieczór mój synuś dzwoni i mówi
- wiesz mamuś jak cię kocham?
- a co chciałeś (już znam to jego kochanie hehe).
Miałam rację, dziś mieli zaproszenie na 18-nastkę i dopiero przypomniało mu się że przydałoby się coś ciekawego, oryginalnego:(
W mojej główce załączyła się przęglądarka... z wikliny nie zdążę, bukiecik niezbyt oryginalny... padło na smoczek,
Widziałam je u Ani Makuch, bardzo mi się spodobały... zajrzyjcie do Niej, tworzy cudowności, a Jej smoczki są rewelacyjne!
Łatwo powiedzieć - zrobię smoczek, trudniej wykonać. Co ja się nagłowiłam, nakombinowałam, ale potrzeba matką wynalazków;) Dziś rano dokończyłam, Ewelina i Kamil zadowoleni, to i ja szczęśliwa. Wam też musi się spodobać hihi, skromnutka jestem, nie ma co ... hehe, ale tak ciężko poparzyłam dwa paluchy, że nie ma innej opcji - podoba Wam się i kropka!
Ja oczywiście widzę niedociągnięcia, ale wiadomo - autor najczęściej nie jest zadowolony ze swojej pracy;)





Dla porównania wielkości zdjęcie z jabłuszkiem;)

Dobrze  że rano go skończyłam, bo nareszcie weekend przyniósł rewelacyjną pogodę, trzeba było wykorzystać. Wzięłyśmy się z córą za malowanie pergoli i huśtawki... przy okazji opaliłyśmy się, czyli przyjemne z pożytecznym;)


W ogrodzie z każdym dniem zakwita coś nowego...

Rozkwitła sangwinaria kanadyjska pojedyncza...



Pełna jest piękniejsza, wygląda jak małe różyczki, ale zakwita trochę później.

Wypatrzyłam pierwszego zawilca gajowego...

... i ziarnopłon wiosenny

szafirki


Za moment zakwitną tulipany...

... i magnolia


A teraz odkryję największą tajemnicę;) Wiecie czemu wszystko tak mi pięknie rośnie i kwitnie? ;)



Pozdrawiam ciepluteńko:)