Obserwatorzy

niedziela, 27 lutego 2022

Przeczytane w lutym i inne ciekawostki

 Witajcie!

W lutym przeczytałam siedem książek, chociaż właściwie 7,5, bo jestem na ok. 200 stronie następnej, ale o niej w marcu;) Może znajdziecie sobie coś dla siebie.

Zacznę od literatury obyczajowej.

Sylwia Trojanowska, cykl Sekrety i kłamstwa:

1. "Sekrety i kłamstwa" 331 s.  7/10

2. "Prawdy i tajemnice" 326 s.   8/10

3. "Powroty i wspomnienia" 355 s.   8/10

W książkach teraźniejszość przeplatana jest z przeszłością. Dziadek odkrywa przed Magdaleną zaskakujące fakty związane z ich rodziną. Historia związana jest z II wojną światową, ale ma wpływ na obecne życie Magdaleny. 

Świetnie się czytało! Polecam.







Halina Kowalczuk "Dwie Anny" 280 s. 3/10

Porażka! Wcześniej czytałam parę książek tej autorki, mimo że pojawiały się tam jakieś duchy z przeszłości, podobały mi się. Jednak ta pozycja zawiodła mnie. Dałam 3 punkty, ale tylko dlatego, że styl w porządku, ale dla mnie diabeł wcielający się w mężczyznę, by znaleźć sobie partnerkę, która urodzi mu syna... nie, to zupełnie nie moje klimaty. 



Teraz kryminały...

Małgorzata Oliwia Sobczak i cykl Kolory zła
1. Czerwień 383 s.   8/10
2. Czerń 447 s. 8/10
W serii jest jeszcze "Biel", za którą czekam.

To było moje pierwsze spotkanie z autorką, ale już wiem, że nie ostatnie. Świetne książki! Wszystkim, którzy kochają kryminały, polecam.





Małgorzata Warda "Dziewczyna z gór", 440 s. 7/10

To kryminał, ale bezkrwawy, mimo to bardzo ciekawy. 

Zostaje porwana jedenastoletnia dziewczynka. Policja początkowo lekceważy sprawę, uważa że dziewczynka uciekła, później jednak podejmuje śledztwo, niestety bez efektów. Po wielu latach, dorosła Nadia zgłasza pierwszej napotkanej osobie, że jest porwanym przed laty dzieckiem. 

Trochę ciężko mi się czytało, ale historia bardzo ciekawa. Jest jeszcze druga część, może kiedyś po nią sięgnę.



Na półce czekają następne:)



A co u mnie oprócz czytelnictwa? 

To co zawsze... wnuki, sklep córki, kartki i inne robótki, no a teraz wiosna;)

Kartki robię w dużych ilościach, ale nie pokazuję wszystkich, nawet na stronie pracowni na fb, bo ... nie, nie są identyczne, ale wydaje mi się że wszystkie są podobne do siebie;) Tutaj pokażę mały kolaż...


Męczę się ze słonecznikami. Drugi raz wyszywam ten obraz i w ogóle nie mam do niego serca, ale powoli przybywa. Aż wstyd się przyznać, że po roku od ostatniego raportu wygląda tak (po prawo stan aktualny)


Jest luty, a w przyrodzie wiosna. Mam nadzieję, że w tym roku ogród będzie tonął w kwieciu;) Andżelika w sklepie miała cebulki różnych kwiatów, oczywiście nie mogłam się oprzeć i chyba każde miejsce obsadzone jest krokusami, hiacyntami, tulipanami, żonkilami, liliami, cebulicami itp.... teraz czekam.



Moja radość - wierzba sachalińska ukorzeniona z zakupionej, chyba 3 lata temu, dekoracji na Niedzielę Palmową. Początkowo miała okropny pokrój, rosła jako rozłożysty krzew, ale wyprowadziłyśmy ją z Andżeliką na drzewko.


No i na koniec pawie Damiana. Dostał je w ubiegłym roku na 30 urodziny. Samiec nie ma jeszcze typowych dla pawi piór, ale i tak jest piękny i z dumą prezentuje swoje upierzenie przed partnerką. 


I to by było na tyle.

Żyjemy swoim życiem, cieszymy się małymi i większymi przyjemnościami, a kilkaset kilometrów od nas wojna. To się w głowie nie mieści, że dzieje się tak w XXI wieku. Mam nadzieję, że Ukraina przetrwa, a cały świat odwróci się od agresora. Teraz widać ile warte jest gromadzenie dóbr materialnych, kiedy trzeba uciekać z tym co uda się udźwignąć, pieniądze, których nie można pobrać z banku... Najważniejsze wartości to: ZDROWIE, ŻYCIE, POKÓJ!

Trzymajmy się i róbmy, choćby małe rzeczy, by wspomóc naszych sąsiadów, a potępić agresorów. Pozdrawiam:)

niedziela, 30 stycznia 2022

Przeczytane w styczniu

 Witajcie!

Koniec stycznia, a ja zjawiam się po raz pierwszy w tym roku. Nie ukrywam, że wypaliłam się blogowo. Niestety, najbardziej przyczyniły się do tego zmiany jakie kiedyś wprowadził blogger:( Oczywiście że do wszystkiego można się przyzwyczaić, jakoś pogodzić, ale nie cierpię jak coś, co działa dobrze, zmienia się na jakiś szajs, a ja mam się z tego cieszyć:(

No nic, już więcej nie marudzę, pewnie ta wichura tak mnie pesymistycznie nastraja ;)

Chciałam, jak i w ubiegłych latach, podzielić się z Wami tym co przeczytałam.

Zacznę od Haliny Kowalczuk. Autorka to moje odkrycie z ubiegłego roku. Podoba mi się jej styl. Mimo, że w Jej książkach pojawia się trochę postaci fantastycznych (duchy z przeszłości), a ja fantastyki nie lubię, to tu akurat w ogóle mi to nie przeszkadza. Świetnie się czyta. Polecam.

Halina Kowalczuk "Pałacyk za mostem" 304s 7/10



Halina Kowalczuk "Pensjonat pod Meduzą" 288 s.



"Miłość z widokiem na Śnieżkę" opracowanie zbiorowe, m.in. Magdalena Witkiewicz, Magdalena Majcher, Karolina Wilczyńska..., 420 s. 7/10 Znowu fajne, świąteczne opowiadania. 




Seria Agnieszki Zakrzewskiej Do jutra w Amsterdamie

1. "Do jutra w Amsterdamie", 400 s. 8/10

2. "Pocztówki z Amsterdamu", 400 s. 8/10

3. "Niebo nad Amsterdamem", 400 s. 8/10

Książki trochę przeleżały na półce, a potem sama byłam na siebie za to zła, bo bardzo mi się spodobały. To literatura obyczajowa, romans, ale są tu wplecione wątki Polaków w Holandii, rasizmu, a nawet wątki historyczne, do tego piękne opisy miejsc... świetne książki! Polecam.







L.H. Cosway "Gorące dochodzenie", 392 s. 6/10

Fajnie się czytało, ale nie zachwyciła mnie tak jak inne książki w tym miesiącu. 



I na koniec Joanna Tekieli "Moc krwi", 432 s. 9/10

Kryminał. Tak - kryminał! Panią Joannę znałam z romantycznych historii w serii "Pensjonat Leśna Ostoja", a tu kryminał, w dodatku bardzo mocny. Dla mnie szok, ale książka wspaniała. Jeśli lubicie mocne kryminały - polecam. 



Podsumowując - wszystkie książki mogę Wam z czystym sumieniem polecić. 

Trzymajcie się cieplutko:) Miałam nadzieję że ta noc będzie spokojna, a tu nadal wieje:(

Pozdrawiam:)


czwartek, 30 grudnia 2021

Kartka według mapki i przeczytane w grudniu

 Witajcie!

To ostatni post w starym roku i ostatni w zabawie kartkowej u Ani. Przez moje lenistwo było ciężko, ale dałam radę;)


Kartka zrobiona do pierwszej mapki

Są też wytyczne, czyli kolor srebrny i cekiny.


Dziękuję  Ci Aniu za przygotowanie i prowadzenie zabawy:) Bawiłam się z Tobą od samego początku, ale już nie dam rady. Robię dużo kartek na zamówienie, czasem nie daję rady, a niestety nigdy nie chcą wpisać się w wytyczne i nie mogę ich połączyć z zabawą. Przepraszam:)

I tradycyjnie - przeczytane w grudniu.

Zacznę od kryminałów...

Jakub Szamałek "Cokolwiek wybierzesz", 446 s.   8/10
To pierwsza część serii Ukryta sieć. Mam dwie pozostałe, ale na razie inne miały priorytet. 
Tematyka ciekawa, związana z cyberprzemocą. Podobno druga i trzecia część jeszcze lepsza.



Remigiusz Mróz "Przepaść", 555 s.  8/10

To już siódma część serii z Komisarzem Forstem. Ogólnie nie zachwycam się Mrozem, ale ta seria jest, jak dla mnie, wspaniała! Ta pozycja również mnie nie zawiodła. Jest zaskakująca, wciągająca, akcja dzieje się w Tatrach, jest trochę zagadek i legend związanych z tymi górami. 



I już przechodzę do książek lekkich, łatwych i przyjemnych;)

Anna Kucharska i seria bieszczadzka:

1. "Dom Beaty", 338 s.   8/10

2. "Wiosenne porządki", 230 s.   6/10

Obie fajne, chociaż pierwsza bardziej przypadła mi do gustu. 





I ostatnie dwie, też lekkie, łatwe i przyjemne, w dodatku świąteczne.

1.Sylwia Trojanowska "Wigilijna Przystań", 370 s.  7/10

2. Agata Przybyłek "Gdy zasypie śnieg", 366 s. 8/10

Obie piękne, tym bardziej że związane z moimi ulubionymi miejscowościami wypoczynkowymi, pierwsza z Niechorzem, akcja drugiej dzieje się w małej miejscowości w pobliżu Zakopanego. 





Jutro Sylwester, żegnamy Stary Rok i witamy Nowy 2022, oby był lepszy, chociaż to co się dzieje i ma dziać nie nastraja optymistycznie. 

Mimo wszystko życzę Wam przede wszystkim zdrowia i pogody ducha oraz dużo wytrwałości. 

Pozdrawiam serdecznie:)

czwartek, 23 grudnia 2021

Wesołych Świąt!

                                             Kochani, życzę Wam

                               zdrowych, przepełnionych miłością i spokojem

                                                  Świąt Bożego Narodzenia.



Moja choinka każdego roku jest kolorowa, bo ubrana we wspomnienia;) 






W tym roku będą prawdziwe, śnieżne święta. Niby wcześniej leżała cienka warstewka, ale teraz sypie że hej! Mam nadzieję, że jutro będą prawdziwe zaspy śnieżne;)


Jeszcze raz - wesołych świąt!