Obserwatorzy

czwartek, 12 stycznia 2012

Ni to wiosna, ni to zima

Jak zasypie - człowiek wkurzony, jak nie ma śniegu - też zły!!!... i jak tu nam dogodzić?! Niestety taka szarobura pogoda sprawia, że najchętniej zaszyłabym się w fotelu przed kominkiem i dziergała! Myślę, że Wy też...
Jaka zima, takie robótki...  zamiast grubych, ciepłych rękawic szydełkuję mitenki... Na poprzednim blogu pokazywałam wcześniejsze prace, teraz zrobilam takie czekoladki...


poniedziałek, 9 stycznia 2012

Broszki

Wspominałam wcześniej, że robię"przypalanki" łącząc organzę, szyfon itp. z innymi materiałami. Niestety ostatnio mój orgaznizm uświadomił mi, że nie jestem robotem, zaczął się buntować, więc dokończyłam tylko dwie broszki, ale od razu się chwalę...
Pierwsza - w połączeniu z szydełkowym kwiatem...


 Przy okazji tworzenia tej broszki wpadłam na pomysł, wykonania tym samym sposobem kolczyków... i tak powstał komplecik.

 Druga broszka - sfilcowałam (na mokro) podstawę i środek



niedziela, 8 stycznia 2012

WOŚP

Już od kilku lat co roku przekazuję kilka swoich prac na WOŚP. W tym roku, mimo natłoku zajęć, również nie zawiodłam... Przekazałam...
...biżuterię filcowaną na mokro: broszkę, komplety (korale i kolczyki)


 ...biżuterię składaną z gotowych elementów...

 ...no i to co już wcześniej pokazywałam, czyli serducha i obraz wyszywany haftem krzyzykowym.

Mam nadzieję, że w licytacji osiągną pożądaną, a nawet większą kwotę.
Miłej niedzieli Wam życzę i ... grajcie z Jurkiem:)

sobota, 7 stycznia 2012

Kolczyki

Tak, jak pisałam w poprzednim poście, rozpoczęłam znów kilka prac równocześnie! Robię broszki z organzy, mitenki, ale to pokażę innym razem...dziś pora na kolczyki. Jakiś czas temu robiłam je hurtowo, widocznie musiałam odpocząć... Wzorki wymyślam sobie na bieżąco... tu akurat większość jest według jednego schematu, różnią się tylko kolorkami...
Niestety fotograf ze mnie żaden, więc od razu przepraszam za jakość fotek:)






czwartek, 5 stycznia 2012

Lubię takie chwile...

...kiedy zakończę  robótkę/robótki i delektuję się wybieraniem następnej pracy... mam tyle możliwości, pomysłów, zamówień, więc chodzi tylko o to, by zdecydować co w pierwszej kolejności, albo co robić równolegle... 
Wcześniej pokazywany hafcik oprawiłam... niestety miał być w płótnie, ale nie wyszło - owal nie chciał być owalem, więc zrezygnowałam.
Powstały też serducha...

Teraz uciekam rozmyślać...
Dziękuję Wam cieplutko za komentarze:)

wtorek, 3 stycznia 2012

Turkusowy otulacz

Jest, skończyłam! ... Właściwie to skończyłam już w Sylwestra, ale pranie, suszenie itd. , więc pokazuję dopiero teraz. Fotki oczywiście przy sztucznym świetle... Niby pierwsze dni roku są  słoneczne (przynajmniej u mnie), ale wracam późno z pracy i nie ma szans na zdjęcia w plenerze...

 Włóczka - turkusowa Alize Lanagold, wyszły 2 motki, czyli 200g, druty 5
Długość bez zszycia 190cm, szer. 26cm

Córka już go przejęła...mam nadzieję, że od czasu do czasu pożyczy biednej mamci.

niedziela, 1 stycznia 2012

Noworoczne postanowienia!

Pierwszy dzień nowego roku ... wszyscy podejmują jakieś postanowienia, więc i ja nie będę gorsza. Nie będę obiecywała, że rzucę palenie, bo to... póki co... jest nierealne. Obiecuję jednak, że pójdę na urlop zdrowotny. Już od dawna się na niego wybierałam, ale zawsze coś było ważniejsze i przesuwałam termin z roku na rok... w końcu może się okaże, że rząd zrobi nam następny prezent i zlikwiduje go. Tak więc postanowione - od września odpoczywam!
Następne moje postanowienia dotyczą robótek....
Chciałabym nauczyć się frywolitki (nawet już zakupiłam czółenko) i sutaszu, poza tym w końcu zabiorę się za dwie, ciągle odkładane na później prace...
Jedna to ślubne zdjęcie Kasi i Łukasza - syna i synowej mojej przyjaciółki ...  niezawodna Lynnka przerobiła mi je na krzyżyki i będzie obraz... niestety wyszło 254x300 krzyżyków, czyli obrazisko, a w dodatku w sepi... wyobraźcie sobie 12 kartek A4 z wzorkami w brązie ...wrrr

 Drugi obrazek, z serii odkładanych na zaś potem, to mały aniołek...niestety wzorek kiepski, poza tym ja szyję Ariadną, więc mam z nim problem.
A teraz następona odsłona mojego jednokolorowego na WOŚP...

 Styczeń, czyli powinna być zima w pełni, a tu w ogrodzie takie widoki....wszystko skąpane w deszczu, zielsko rośnie..., ale nie, nie pójdę odchwaszczać!!! Ogród o tej porze roku powinien spać, niech więc śpi i się nie wygłupia!!!



Dziękuję Wam za miłe komentarze i jeszcze raz - wiele szczęścia w 2012 roku:)