Obserwatorzy

piątek, 17 października 2014

Mieszkanie dla jeża

Wydaje mi się, że jesienią na drogach ginie więcej jeży niż zwykle.. Może jest to wynikiem ich wzmożonej aktywności w poszukiwaniu pokarmu przed zimą? 
Na szczęście jednego nieboraka udało się uratować... szedł sobie środkiem jezdni i o mały włos nie skończyło się to dla niego tragicznie. Na szczęście Andżela z Damianem znaleźli się we właściwym miejscu o właściwym czasie...

Przywieźli go do domu...


... bo wiedzieli, że jakiś czas temu zbudowałam mieszkanie dla jeża.
Lubię zapraszać do ogrodu różne zwierzątka, no może z wyjątkiem tych pełzających.

Za ogrodem mam warzywnik... jest to teren między łąką i małą rzeczką ... tam, w malinowym zagajniku zbudowałam dom dla jeża. Wgłębienie wyścieliłam liśćmi, słomą i sianem, przykryłam dwoma paletami, z których jedna została obciążona cegłami.


 Wszystko nakryłam chrustem i gałęziami...
 ... a z dwóch stron zrobiłam małe wejścia/wyjścia.
 W pobliżu zgromadziłam więcej siana i liści, by jeż sam zadbał o wyściółkę swojego M1
 Mam nadzieję że będzie mu tu dobrze, a jeśli nie to przynajmniej nie trafi na ulicę.

Ostatnie dni obfitują w deszcz, no i nareszcie pokazały się grzyby. Wyruszyłyśmy więc z córcią do lasu... grzybów dużo, ale ludzi jeszcze więcej!




 Udało się uzbierać 10-cio litrowe wiadro...
 ... dziś rano córcia wybrała się sama i przywiozła pół wiadra.
 Wszystkie już się suszą;) A już się bałam, że w tym roku nie będzie zupy grzybowej.


Pozdrawiam cieplutko:)

22 komentarze:

  1. No i jeżyk znalazł domek :)
    Zazdroszczę Ci grzybków :( U mnie nie będzie ani grzybowej ani pierogów z leśnymi grzybkami na Wigilię, będę się pocieszać pieczarkami. Odpoczynku w sobotę i niedzielę życzę.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas już kilka lat temu jeżyk zrobił sobie domek pod wiatą z drewnem, czy to ciągle ten sam? nie wiem, ale się pokazuje:)co do zupy grzybowej, to ja się niestety obejdę smakiem w tym roku:(
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu ale ładnie napisałaś o tym jeżyku i domku dla niego . Fajnie sie ma gość , że trafił do Ciebie. Masz wielkie i dobre serduszko .
    Przepiekne jest to zdjęcie drogi w lesie zuroczyły mnie te kolory drzew.
    A u mnie kiepsko z grzybami . W tym roku jedno wielkie zero.
    Pozdrawiam słonecznie i weekendowo

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobre masz serduszko. Jeżyk będzie miał super M1 ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodki jeżyk :) zachwycony będzie z takiego domciu :) Zazdroszczę Ci zapachu suszonych grzybków. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu jaki kochany Tuptuś:))) Taki do mnie przychodził pewnej jesieni i rozgościł się w ogródku. No a M1 to apartamencik:) - będzie mu wygodnie.Aniu masz ogromne i dobre serduszko:)
    Pozdrawiam cieplutko:) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne jeżowe mieszkanko zrobiłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny domek dla jeża :-) A jeżu cudny!
    Uwielbiam oglądać zdjęcia grzybów i muszę koniecznie pójść do lasu sprawdzić, czy faktycznie są... ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uroczy jeżyk a domek ma wspaniały. Myślę, że mieszkanko mu się spodoba i zostanie u Ciebie na dłużej :)Wspaniały zbiór grzybów a zdjęcia są bardzo ładne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały pomysł na to mieszkanie dla jeża, muszę takie zrobić na wsi u rodziców. Gdzie znalazłaś przepis? Chciałabym dokładnie wiedzieć co i jak, żeby im nie zaszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zwykle pozytywne akcje u Ciebie i super foto-relacja z grzybobrania i budowy mieszkania dla zwierzaka, fajny pomysł...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. O jaki słodziak :* Pewnie dlatego giną : (

    Grzybki no no ; ) I nasza Polska Jesień ; )

    http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Słodziutki :) Musiał przeżyć szok, to jak wygrać milion w totka! Najpierw żyje na krawędzi, a tu nagle z nieba spada własny apartament wokół łąk... żyć nie umierać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. słodkie stworzonko i wielki szczęściarz z niego, znalazł swój bezpieczny kącik :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieję, że jeżyk zadomowi się u Ciebie Aniu na dobre. Rzeczywiście na drogach ciągle widzę takie okropne obrazki, masa jeży ginie pod kołami.
    Zbiory udane! U nas też pokazały się grzyby ale śmieję się, że to grzyby dla emerytów którzy mają czas na codzienne spacery po lesie. Mimo to troszkę udało nam się uzbierać. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super domek :) Ja co roku buduje domki dla jeży, ale u nas teren jakiś niejeżowy. W Krakowie było ich mnóstwo, pewnie dlatego, że o pożywienie łatwiej :)
    Mam nadzieję, że jeżyk zadomowi się u Ciebie Aniu i będzie strzegł ogrodu :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pewno jeżyk sie zadmowi:) Cudną złotą jesień ujęłaś:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pewno jeżyk sie zadomowi:) Cudną złotą jesień ujęłaś:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Luno malutka, nie mam przepisu na domek, chociaż pamiętam, że kiedyś mówili o tym w Mai w ogrodzie. Najważniejsze to by miał dwa wejścia, by nie mogło dostać się tam większe zwierze, no i miał w domku i obok, by mógł sam sobie wymościć, sianko i liście.

    OdpowiedzUsuń
  20. Słodki jeżyk. Jakoś nigdy nie miałam odwagi, żeby wziąć jeża na ręce, więc podziwiam hehe :) domek na pewno mu się spodoba i się zadomowi :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. w tym roku to widzę wysyp jeży... szkoda, że rozjechanych na ulicy... ech !

    OdpowiedzUsuń
  22. Farby ciekłe? Najlepiej sprawdzają się te ze strony www.cromadex.pl - jak dotąd jeszcze mnie nie zawiodły!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:)