Obserwatorzy

niedziela, 7 października 2012

Uff... skończyłam

Parę postów temu pokazywałam Wam, co zaczęłam haftować ...
 ...jakoś tak mam, że nie mogę usiedzieć przy jednej pracy, dlatego długo to trwało, ale w końcu wyszyłam...


Wzór z HP 3/2004. Ja nie wyszywam wszystkich linii, jakie są na wzorze, tak minimalistycznie bardziej mi się podoba. 
Zeskanowałam obrazek, może komuś z Was się przyda:)
 Nie samym rękodzielniczeniem człowiek żyje - jesień, więc czas przerabiania zbiorów... dynie jeszcze leżą i czekają na mój dobry humor, za to wzięłam się za pigwowce...
... zrywam je stopniowo, kroję, zasypuję cukrem, zostawiam na 24 godziny - wówczas wkładam razem z puszczonym sokiem do słoików i minimalnie pasteryzuję... będzie na długie, zimowe wieczory do herbatki.
 Z jabłek robię marmoladę, ale wpadłam na pomysł, by zacząć suszyć - oczywiście będą na kompocik, ale fajnie jest też podgryzać je sobie zamiast słodyczy.
 Co drugi dzień biegam do lasu... i zawsze przynoszę taki zbiór, któregoś dnia było nawet dużo, dużo więcej...
 Z każdej wyprawy przynoszę parę wielkich okazów - dziś był tylko jeden, ale jaki!!! Kapelusz  miał 21 cm średnicy hehe. Muszę dodać, że wszystkie są zdrowiuteńkie, chyba robaczki się jeszcze o nich nie dowiedziały!
 W ogrodzie już jesiennie... moje hosty zaczynają przygotowywać się do zimowego odpoczynku.

Pozdrawiam Was cieplutko, szczególnie miło mi jest powitać moją nową Obserwatorkę - Bybstro:) Jest mi bardzo miło, że do mnie zajrzałaś i pozostałaś na dłużej:)
Dziękuję Wam za milutkie komentarze:) Buziaczki dla Was:)

piątek, 5 października 2012

Z miłości i tęsknoty...

Córcia wyjechała dopiero tydzień temu, a ja już tęsknię. Z tęsknoty zrobiłam jej otulacz...ciekawe ile rzeczy wydziergam do końca studiów hehe.
 Otulacz jest bardzo mięciutki i milusi, ciągle się do niego przytulam...
 Trochę danych:
- druty 12
- włóczka:
siwa, to chyba wełna
różowa - Basior Finezja... mieszanka wełny, poliamidu i akrylu




Tymi pięknymi astrami witam moje nowe Obserwatorki - Marttunię i Serwetkę. Bardzo się cieszę, że do mnie zajrzałyście i zostałyście :):):)
Pozdrawiam cieplutko Wszystkich zaglądających do mnie:):):)

środa, 3 października 2012

Skarby jesieni

A czy wiecie, co to "skarby jesieni"?
Piękne jabłko, co się w sadzie rumieni,
garść orzechów na leszczynie zebranych,
spadające z wysoka kasztany,
pełne maku słodkiego makówki
i czepliwe, łopianowe główki,
strąk fasoli, kapusty łuszczyny
i czerwone jagody kaliny,
i na klonach nasionka skrzydlate,
co z jesiennym ścigają się wiatrem.
                        Hanna Zdzitowiecka






 Jak widzicie, ostatnio zajmuję się zbieractwem i przerabianiem... Szlachetniejsze grzyby najczęściej suszę, a opieńki gotuję i ... wkładam w torebkach do zamrażarki, kładę w ocet, lub mielę i dodaję do kotletów. Doprawiam mięso mielone tak jak zawsze i dodaję ugotowane i zmielone opieńki... można dodać inne grzyby, ale szlachetniejszych po prostu mi szkoda. Można też zrobić mielone z samych grzybów, ale wówczas dodaję starty żółty ser... spróbujcie, pychota!
Ponieważ ranki i wieczory już chłodne, zaczęłam dziergać mitenki. Dla kobiet kierujących, zarówno samochodem jak i rowerem, to wspaniała rzecz, zresztą nie tylko... ja uwielbiam chodzić w mitenkach - paluszki wolne, więc można bez problemu, np. posługiwać się komórką, poszukać pieniędzy itp.


 Tym jesiennym widoczkiem dziękuję że do mnie zaglądacie:)
 Kolorowych snów:)

niedziela, 30 września 2012

Wyróżnienie

Ostatnio miałam bardzo zabiegany czas, dlatego teraz nadrabiam zaległości...
Jakiś czas temu Asia z bloga  Mix Robótkowy przyznała mi, już któreś z kolei wyróżnienie.
Asiu, nie wiem czy zasłużyłam na tak wiele, ale jest mi bardzo, bardzo milo:) Dziękuję:):):)

Wyróżnienie mogę przekazać przynajmniej siedmiu blogom...
Przyznaję je więc:
http://brydzina.blogspot.com/
http://marasiowaostoja.blogspot.com/
http://jadzidka.blogspot.com/
http://annakrucko.blogspot.com/
http://mojezacisze2.blogspot.com/
http://ataksobierobie.blogspot.com/
http://mojakopalniapomyslow.blogspot.com/
http://aniolyanielki.blogspot.com/
http://nietylkoszalenstwo.blogspot.com/
http://kramikowecudakatarzynki.blogspot.com/



 Miłej, słonecznej niedzieli Wam życzę:)


środa, 26 września 2012

Księga na ślub

Koleżanka mojej córci poprosiła, bym zrobiła jej coś ładnego na ślub siostry... zrobiłam księgę.
Nie będę się za dużo rozpisywała, jestem zabiegana ... córcia rozpoczyna studia i  wyprowadza się, więc wiadomo,... zarzucę Was po prostu zdjęciami.
Fotografowałam księgę zarówno przy sztucznym, jak i naturalnym oświetleniu, dlatego są różne odcienie ... myślę jednak,  że przy sztucznym  kolor jest najbardziej zbliżony do stanu faktycznego...







Na koniec parę jesiennych fotek...


Słoneczka Wam życzę:)

wtorek, 25 września 2012

Jak się nie ma co się lubi...

... oczywiście - to się lubi, co się ma...hehe.
Muszę Wam powiedzieć, że uwielbiam grzyby ... lubię je zbierać, obierać i jeść... i to w każdej postaci. Do lasu zawsze chodzę sama - kocham wsłuchiwanie się w odgłosy przyrody: szelest spadających liści, stukanie dzięcioła, chrzęst gałązek pod uciekającą w popłochu sarenką,  itp. Po szkolnych hałasach, to psychiczny odpoczynek. Niestety ten rok sprawił mi ogromny zawód, długotrwała susza sprawiła, że grzybów nie ma... dla mnie tragedia!!! Kilkanaście razy jeździłam z nadzieją do lasu... niestety,  spotykałam tylko takie...




 Piękne, ale nie dla ludzi...
Wczoraj znów wyruszyłam do lasu, z nadzieją, że pojawiły się opieńki. Może to nie są szlachetne grzyby, ale też je lubię... Chodziłam chyba ze trzy godziny ... dotleniłam się, doładowałam akumulatory, może trochę schudłam hehe, podziwiałam jesienne kolory, ale grzybów nie widziałam...

Gdy już zrezygnowana miałam wrócić do domu... hurrra!!! znalazłam!!! Były tylko w jednym miejscu, ale na kolację wystarczyło... Jest nadzieja, że zrobię opieńkowe zapasy na zimę.
 Muszę się jeszcze pochwalić... jakiś czas temu, cudowna duszyczka Sabinka, wiedząc że uwielbiam czytać, zrobiła mi taki prezencior:) Dziękuję Sabinko:):):)
Robótkowo trochę się u mnie dzieje, ale jak zwykle - dużo prac zaczętych, nic nie skończone, ale obiecuję,  jeszcze w tym tygodniu czymś się pochwalę.

Dziękuję że do mnie zaglądacie i zostawiacie parę miłych słów - lubię to, i to bardzo:)
Miłego dnia:)


poniedziałek, 17 września 2012

Nutella śliwkowa

Zanim jednak przejdę do nutelli, pokażę jeszcze gorącą, ale już wysłaną biżuterię... tak się złożyło, że kolorystycznie pasuje do tytułu posta... Filcowany komplecik powstał na życzenie koleżanki, kolory dobierała sama - mam nadzieję że ostateczna wersja jej się spodoba...



A teraz przechodzę do sedna...  Jakoś ostatnio ciągle słyszałam o nutelli ze śliwek... postanowiłam ją zrobić... poszperałam w necie, znalazłam mnóstwo przepisów, no i oto ona...

 
Już teraz nie chce mi się szukać skąd wzięłam przepis, jak wpiszecie w google, to znajdziecie ich bardzo dużo. Robiłam z 2,5 kg węgierek i wyszło tyle słoiczków co widać. Oczywiście nie obyło się bez spróbowania...
 ... Wy również możecie się poczęstować:)
 Dziś już do Was nie zajrzę - jutro, bardzo wcześnie rano wyjeżdżam... będzie to jednodniowy, ale intensywny(ze względu na mnóstwo spraw do załatwienia) wyjazd.
Buziaczki:)