Obserwatorzy

sobota, 1 października 2016

Maleństwa

Od czasu do czasu, jako przerywnik, lubię dziergać małe formy. Tym razem pokażę ptaszorki, chociaż w zasobach przybywa i innych dziergadełek. Mają swoje przeznaczenie, ale o tym innym razem;)
Ptaszorki szydełkowałam już wcześniej, spodobały mi się od razu, gdy zobaczyłam na youtube kursik Ani Crochet, teraz do nich wróciłam.
Robi się je prosto i szybciutko, na pewno powstanie więcej.

 Mają od 7 do 8 cm.

W nocy popadało ze 3 godziny, na tyle suszy to kropla w morzu potrzeb, ale cieszę się i z tego.
Dziś pracowałam na warzywniku, zapowiadają przymrozki, więc wykopałam buraczki, marchew i pietruszkę. Nie ma tego dużo, ale co jest to trzeba przerobić.
Selery, miętę, lubczyk i pory(na zdjęciu) suszę.

Tradycyjnie parę fotek z ogródka...






Dziękuję za odwiedziny i miłe słówka:) Życzę Wam miłej niedzieli:)

27 komentarzy:

  1. Zdjęcia ogrodu piękne- zapachniało jesienią :)ptaszorki urocze :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu ptaszki są świetne i mam szczęście takie mieć od Ciebie.
    W ogrodzie nadal ślicznie ,prawdziwie jesienne klimaty zaczęły już panować .
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz Danuś, nawet nie pamiętałam że jakieś wyfrunęły do Ciebie;)
      Dziękuję:)

      Usuń
  3. Wyglądają uroczo, ale bardziej podobają mi się motylki szydełkowe, może kilka zrobię na firankę :) Przypomniałaś mi o nich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu:)
      Motylki też zrobiłam, ale zostawiłam na jutrzejszego posta;)

      Usuń
  4. Super ptaszki :)
    Zdjęcia z ogrodu piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O widzisz, suszony por nie wiedziałam, muszę tak zrobić 😀 Ptaszorki urocze 😀

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne ptaszki, a ogród zachwyca:-)Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne ptaszynki!
    A w ogrodzie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale dużo ptaszorków, a jakie fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Urocze ptaszynki, mogą być wykorzystane w różnoraki sposób.
    U mnie ma padać od poniedziałku, zobaczymy czy to prawda, jest baaaardzo sucho.
    Ja lubczyk mrożę, ale suszenie to chyba lepszy sposób.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne ptaszorki:) Jakoś nie lubię suszonych warzyw, już bardziej toleruję mrożone:)
    Pozdrawiam serdecznie. Buźka




















































    OdpowiedzUsuń
  11. Super ptaszory!!Ciekawa jestem jak je wykorzystasz???Pozdrawiam Aniu

    OdpowiedzUsuń
  12. Też kiedyś robiłam te ptaszki i chyba od Ciebie trafiłam do Ani na yt:)
    Zdjęcia i ogród przecudnej urody!!! Pozdrawiam i również życzę Ci pięknej, deszczowe niedzieli:))),pa:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne szydełkowe ptaszorki a kadry z ogrodu śliczne
    Pozdrawiam zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anuś, śliczne i takie kochane są te maleńkie ptaszorki.
    Podziwiam zdjęcia z ogródka - z jeszcze drżącymi kroplami deszczu na płatkach.
    Tulę serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu,
    ptaszki prześliczne. Porządki w warzywniku mam już zrobione.
    Mam nadzieję, że nie będzie jeszcze przymrozków bo moja fasolka szparagowa (4 zbiór) obficie obrodziła. Ususzyłam pory, startą marchew, pietruszkę, seler oraz do tego zielone: koperek, zielona pietruszka, liść selera i lubczyk. Świetna, kolorowa jarzynka.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Urocze te ptaszorki. Ciekawa jestem do czego je wykorzystasz?
    Miło popatrzeć na kwitnące róże, u nas już nie kwitną. Ja też pomału sprzątam w warzywniku ale marchewka jeszcze w gruncie. Część warzyw przerabiam na sałatki a nadmiar czyszczę, kroję i zamrażam. To taki sposób "na leniwca".
    Miłego tygodnia Anusiu!

    OdpowiedzUsuń
  17. I ptaszki przyleciały cudne, a w ogrodzie ciągle przepięknie z jednej strony super że ciepło tylko tego deszczu brak ;) Ja sobie trochę tych łodyg zamrażam potem do zup czy sosów jak znalazł :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne ptaszki :-) Śliczne maleństwa.
    Piękne zdjęcia jesiennych kwiatów.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ptaszki też fajne :)
    Jej, dopiero co można było pozachwycać się latem w Twoim ogrodzie, a tu przymrozki idą..
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:)