Hehe, przypomniała mi się pewna historia związana z moim spotkaniem z policją;) Prawo jazdy mam od 22 lat, teraz już raczej pozwalam się wozić, ale kiedyś jeździłam dużo i po całej Polsce, na szczęście policja zatrzymała mnie tylko raz, i to jakieś 15 km od domu. Możecie wyobrazić sobie moje zdenerwowanie, dostałam jakiejś trzęsawki, aż policjant pyta:
- Czemu pani się tak denerwuje?
- Bo to mój pierwszy raz.
Na to policjant z pobłażliwym uśmiechem - postaramy się być delikatni;)
Tak było, sprawdzili tylko obowiązkowe wyposażenie samochodu i oddając dokumenty zapytali:
- I jak? Byliśmy delikatni?
Hihi, nie da się ukryć, byli;)
Postanowiłam, że przy każdej następnej kontroli będę twierdziła że to mój pierwszy raz, na szczęście następnych nie było;)
Dziś jednak chciałam o innym moim pierwszym razie;)
Do tej pory robiłam tradycyjne karteczki, najczęściej w kwadracie 13,5x13,5 lub 15x15, od czasu do czasu prostokątne, teraz postanowiłam zmierzyć się z innymi formami i na pierwszy ogień wzięłam schodkową.
Kurs znalazłam
TUTAJ
Oto moja pierwsza schodkowa kartka, zrobiłam ją na urodziny syna.
Kamil jest kierowcą tira, więc i tort miał odpowiedni, niestety nie zdążyłam ze zdjęciem, dzieci zdążyły zjeść wskazówkę;)
Idąc za ciosem zrobiłam drugą, na drugie urodzinki Poli, miłośniczki bajki "Masza i Niedźwiedź".
Zrobiłam ją już po swojemu, powiększyłam i zmieniłam poszczególne wymiary...
Do obu kartek zrobiłam koperty 3D. Troszkę nad nimi posiedziałam, bo kartki są większe niż koperty, które robiłam wcześniej, mają ok 16x16, więc koperta musiała być jeszcze większa. Metodą prób i błędów udało się. Na zdjęcie załapała się tylko koperta dla Poli.
Zdjęcie tego nie oddaje, ale ma aż 2cm grubości.
Na pewno nie będzie to moje ostatnie spotkanie z tą formą.
Na koniec chciałam się jeszcze pochwalić.
Od moich uczniów (bliźniaków) dostałam kartkę z wakacji.
Przy okazji powiem, że w klasie mam dwie pary bliźniaków, jedna to para mieszana: Maja i Filip, druga to bliźniaczki jednojajowe: Nikola i Oliwia. Po dwóch latach nauki trochę nauczyłam się je odróżniać, ale wcześniej było ciężko;)
Druga rzecz, którą chciałam się pochwalić to prezent od Grażynki, również nauczycielki. Grażynka jest wszechstronnie uzdolniona,
tutaj możecie zobaczyć co tworzy. Mnie najbardziej zachwyciły Jej prace w technice pergamano, tego jeszcze nie potrafię. Szkoda że mieszka tak daleko, na pewno zapisałabym się u Niej na taki kurs.
Grażynka poprosiła mnie o wzorek haftu xxx. Nie był to dla mnie żaden problem, zeskanowałam, wysłałam i to wszystko, w zamian dostałam takie cudowności...
Podstawkę
Zakładkę ..., chyba żal będzie mi jej używać;)
I obrazek... to ja w moim ogrodzie;) Ciężko jest zrobić zdjęcie, bo światło odbija się od szybki, ale uwierzcie mi, jest przepiękny!
Grażynko, jeszcze raz - dziękuję:)
Pozdrawiam cieplutko Wszystkich tu zagladających i życzę miłej niedzieli:)