Obserwatorzy

wtorek, 26 lipca 2016

Dziękuję:)

Zanim przejdę do podziękowań, chciałabym wszystkim dzisiejszym solenizantkom złożyć najserdeczniejsze życzenia. Niech zdrowie Wam dopisuje, pieniążki pchają się drzwiami i oknami, a wena twórcza i radość nie opuszcza!


Teraz chciałam podziękować Wam za pamięć i życzenia, zarówno mailowe, telefoniczne, jaki te namacalne. Pozwólcie, że pochwalę się co dostałam;) Mam nadzieję że wszystko sfotografowałam, bo ostatnio jestem tak zakręcona, że strach;) Dziś rozmawiałam z bratem (nawiasem mówiąc jeździ tirem i jest akurat we Francji:( ), złożył mi życzenia, nagadaliśmy się, pośmialiśmy... po jakiejś godzinie... zong, przecież braciszek ma na imię Krzysztof, więc imieniny obchodził wczoraj!!! Zadzwoniłam, zrzuciłam wszystko na wiek i galopującą sklerozę... zrozumiał;)

Wracając do chwalipięctwa, pokażę Wam co dostałam od moich kochanych, blogowych duszyczek.

Od Janeczki cudowną karteczkę.


Od Ewuni... zobaczcie jaka śliczna karteczka, a Ewcia do niedawna w ogóle się nimi nie zajmowała;(
Aparat nie oddał kolorów, chyba ześwirował przez fiolet:(


Od Ewuni (znanej jako Nela-Guga)... zobaczcie ile cudowności;)
W niebieskościach...

poszewki na jaśki
 fartuszek
 koszyczek

 ... i wow! rewelacyjna torebka!!!

 Jakby tego było mało to jeszcze - rameczki, książki...
 przydasie do karteczek, bibuła i słodkości...


Od Danusi
 Cudowna karteczka
 ... i znak firmowy Danusi - bransoletka. Pawdę mówiąc to jeden ze znaków firmowych, bo Danusia znana jest z wielu innych wspaniałych technik i prac;)

Od Ani
Przecudowna kartka, która bardzo mi się u Niej podobała, do tego w tym samym temacie zakładka, przydasie do haftu i .. wow, to co najbardziej lubię - mnóstwo cudownych scrapków!!! Nie wypakowywałam wszystkich do zdjęcia, ale wierzcie mi, jest ich mnóstwo!




A dziś dostałam paczkę od Ewuni (Ewity Jot), a w niej hihi, następne cudowności...
 przydasie
 ...rewelacyjna zakładka, prześliczna karteczka (wspaniały pomysł z tym monogramem) i obraz do wyszycia.
 A do tego fantastyczny komplet serwetek, w delikatnym niebieskim kolorze, zdjęcie oczywiście go nie oddało.

Brak mi słów jakimi mogłabym wyrazić moją wdzięczność! Powiem po prostu - dziękuję:):):)
Dla Was jedna z moich cudownych róż:)

Dziś jeszcze spodziewam się gości, zresztą imieniny obchodzę na raty hehe, w maju obchodziłam w szkole, w niedzielę miałam jednych gości, dziś spodziwam się siostry z rodziną i mamci, dlatego zajrzę do Was później;)
Buziaczki:) Miłego dnia:)

czwartek, 21 lipca 2016

Wyzwanie kwiatowe u Agatki

Agatka lipiec ogłosiła miesiącem RÓŻY

Królowa bywa kapryśna, może dlatego tym razem miałam z nią trochę kłopotu. Wykorzystuję jej motyw bardzo często, zarówno na karteczkach, jak i jako dodatek do innych prac. Tym razem postawiłam na haft. Postanowiłam wyszyć  zakładkę, miałam akurat taką potrzebę, no i ... stała się tragedia, ale o tym później. Nie mogłam jej pokazać, dlatego szybko szukałam czegoś innego.

W łapki wpadła mi serwetka, jaką dostałam kiedyś od coricamo. Wyszyłam, ... nie jest zła, ale szału nie ma. Ciężko się wyszywa bez dziurek na krzyżyki, trzeba uważać by były równe, starałam się, ale i tak nie są idealne.


Serwetka wielkości ok. 23cm x 23cm.
Nigdy nie wyszywałam serwetek, bieżników itp., bałam się lewej strony. Nie jest idealnie, ale mam nadzieję że nie ma też tragedii;)
 Wzór czytelny, muliny dokładnie ponumerowane i przede wszystkim wystarczająca ilość. Wyszywałam dwoma nitkami, myślę że jest wystarczająco, i zostało tyle nitek.



Z wyzwania wywiązałam się, dlatego przejdę teraz do mojej porażki.
Jak wspominałam, chciałam wyszyć różaną zakładkę, co więcej - wyszyłam ją. Pełna zapału włożyłam do wody by przepłukać, no i tragedia - czerwony kolor zabarwił kanwę wokół róż:( Szybciutko złapałam vanish, co prawda róż trochę się sprał, za to puścił zielony...wrrr, haft do wyrzucenia:(
Na zdjęciach może aż tak tego nie widać, zresztą spierałam jak mogłam, ale i tak praca poszła na marne:(


No cóż, może dzięki temu wyszyłam w końcu serwetkę;)
Na koniec parę róż z ogrodu...



Pozdrawiam cieplutko:)

wtorek, 19 lipca 2016

Przeczytane i co nowego w ogrodzie

Dziś bez robótek. Robię coś tam, ale zaczęłam wiele rzeczy na raz i nic nie nadaje się jeszcze do pokazania.

Za oknem mix pogodowy - słońce, deszcz i temperatura 20-25, czyli dla mnie idealna.
Co można wtedy robić? Wiadomo... deszcz - robótka, książka, przetwory; słońce - ogród.

Kiedyś Ewcia zainteresowała mnie serią książek Katarzyny Puzyńskiej  o policjantach z Lipowa. Zanurkowałam w google, wydrukowałam kolejne części, wypożyczyłam pierwszą - "Motylek" i...
Książka ma 606 stron, a ją pochłaniałam je, może nie tak szybko jak Ewa, ale czytałam wszędzie gdzie mogłam i kiedy tylko mogłam. Dziś zasnęłam dopiero o czwartej nad ranem, musiałam dokończyć;) Na razie mam jeszcze inne książki wypożyczone, ale na pewno przy następnej wizycie w bibliotece wezmę kilka następnych pozycji z tej serii.



Córcia odpoczywała nad morzem... Zawsze kupuje dla wszystkich jakąś pamiątkę, ja już od dwóch czy trzech lat, zamiast łapacza kurzu, mam zawsze jedno zamówienie - wędzone rybki;) 
Tym razem zamówiłam łososia(nie było), halibuta i karmazyna(na zdjęciu), mniam, uwielbiam takie tłuste rybki;) Właściwie to mogłabym jeść tylko ryby;)


Nastał czas zbierania zbiorów sadowniczo- warzywnych. Jak każda z Was siedzę i przerabiam.
Trochę zawiedziona jestem ogórkami. Kwitną jak szalone, a ogóreczków jak na lekarstwo:(
U mnie też czas mini wykopków hehe, wysypałam ziemniaczki z dwóch worków:( Szału ni ma, d... nie urywa, ale dla nas na obiadek wystarczyło.


Pomidorki jemy na bieżąco. Nie ma jak to swoje, ...zapach, smak, po prostu pychota!



 Porzeczek mam trzy rodzaje:białe, czerwone i czarne. Krzewy są jeszcze małe, dlatego też tylko się objadamy;)

Dojrzewają śliwki, gruszki, aronia...

Na słonecznikach uwijają się pszczółki..



 Ogrodowe kwiatki również cieszą się odwiedzinami różnych owadów



Pozdrawiam cieplutko:)