Obserwatorzy

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Karteczkowanie z Anulką

Jeszcze mamy w pamięci Święta Bożego Narodzenia, ...chyba każda z nas pluła sobie w brodę że nie zaczęła wcześniej tworzyć karteczek, bo jak zwykle okazało się, że nie mamy tyle ile potrzeba:( Ja to już w ogóle poległam, zrobiłam chyba tylko dwie, pozostałe zakupiłam, ale wiadomo że to nie to samo:(

Anulka wpadła na rewelacyjny pomysł - robimy karteczki przez cały rok!
Kartki mogą być na różne okazje, różnymi technikami, ważne tylko by posiadały wyznaczone elementy.
Na styczeń Ania zaproponowała: choinkę, pisankę i różę


Wygląda na to że ja muszę mieć bat na d... hehe, przysiadłam w weekend i już mam;)

Najpierw kolaż...


I kolejno...
Z różą  zrobiłam karteczkę na Chrzest Święty dla dziewczynki.

Element róży jest, są maleńkie białe, atłasowe różyczki;)



Z pisanką zrobiłam karteczkę techniką iris folding, czyli podklejanie kolorowych paseczków według schematu.


I ostatnia, z choinką. Święta minęły, dlatego ciężko było się za nią zabrać, zrobiłam najprostszą pod słońcem hehe, ale kartka jest? ... jest!


Myślę że żabcia mnie przełknie i zadanie będzie zaliczone;)
Fajna zabawa, koniecznie dołączcie!

Dziękuję że zaglądacie i zostawiacie przesympatyczne komentarze. Pozdrawiam ciepluteńko:)

sobota, 9 stycznia 2016

Ocieplacz na mroźne dni

Zrobiłam już kilka takich, mój kubeczek nie dość że pięknie wygląda, to kawa dłużej jest ciepła i jakoś lepiej smakuje. Dziś pokażę ocieplacz dla córci... właściwie ten i dla synowej(już dostała, nie zdążyłam sfocić) powinny być pierwsze, bo One mnie nimi zainspirowały składając zamówienie;) Dokładnie wiedziały jaki chcą;) Obie chciały siwy z elementami w  niemowlęcym różu. Ewelina chciała kokardkę, Andżelika serduszka...




Jeszcze wczoraj szaleliśmy na sankach, po powrocie z pracy tradycyjnie odśnieżałam, ...


a dziś.... uuu, tego właśnie nie lubię. Ślizgawica na maxa:(

Na szczęście znów zapowiadają opady śniegu, może ferie będą białe;)
Pozdrawiam ciepluteńko:)

czwartek, 7 stycznia 2016

Zima, zima, zima...

... pada, pada śnieg;)
Wczoraj w nocy jeszcze odśnieżałam, dziś nie mogłam wyjść z furtki:( Lubię taki czyściutki, puszysty śnieg, ale cieszę się że nie muszę dojeżdżać do pracy, teraz mam 5 minut spacerkiem. Dojeżdżałam 20 lat i znam ten ból. Było tak że tylko na kilometrowym odcinku 5 razy zaliczałam zaspy lub rowy:( W końcu poddałam się, zostawiłam autko i dobry człowiek podwiózł mnie ciągnikiem;)
Dziś w rowie stała moja córcia z chłopakiem:(

Ogród nareszcie przykryty ciepłą pierzynką, tylko czemu nie było śniegu gdy mrozy dochodziły do -20?!











 Ciężko jest przedzierać się przez zaspy, ale jaka frajda!


Trzymajcie się cieplutko:)

środa, 6 stycznia 2016

Biała zima, co robię, co czytam

Za oknem nareszcie biała zima, ale o tym za chwilę.

Po świętach zabrałam się za dwie duże prace, dla mnie duże, bo jak wiecie mam robótkowe ADHD i na niczym większym od kartki, bransoletki czy zakładki nie potrafię się skupić, robiąc jedno już mam w głowie 1000 następnych pomysłów;)
Obie prace to dla mnie coś nowego, jedna będzie na wyzwanie kolorystyczne u Danutki, więc o niej ani mru mru..., druga to obrus dla córci...  na pewno go skończę, Andżela nie odpuści;) Już teraz wierci mi dziurę w brzuchu że tak wolno przybywa hehe.
Obrus ma mieć około 110 x 130, a że jest z elementów to z połączeniem i obrobieniem wyjdzie na pewno większy. Początkowo źle wyliczyłam, myślałam że muszę zrobić 77 elementów, na szczęście okazało się że wystarczą 63.
Dziergam z beżowego kordonka Daphne szydełkiem 1,25. Wzór pochodzi z gazetki "Robótki ręczne" nr 5-6 2012, zmieniłam go trochę, w oryginale środek(kwiatek) jest przestrzenny, w obrusie nie chciałam wystających elementów.
Na razie stan surowy, z fruwającymi nitkami, kwadrat bez blokowania ma obecnie ok 14x14cm...
W przeważającej części będzie składał się z beżowych kwadratów, jedynie środek i jeden pas wokół tego co widać zrobię z fioletowym kwiatkiem.
Narzuciłam sobie rygor - codziennie jeden kwadrat. Na razie mam 12, dziś już będzie 13, jeszcze tylko 50 hehe.

Edycja: Dziękuję Jadzi za zwrócenie uwagi i doradzenie:) Mówiłam że robię pierwszy raz hehe. Zmylił mnie brzeg obrusa, myślałam że przy łączeniu będę obrabiała jeszcze raz każdy kwadracik, a rzeczywiście okazuje się że już teraz robiąc ostatni rząd powinnam łączyć. Dobrze że mam dopiero 12, jakoś wybrnę;) Dziękuję Jadziu:)

Już wczoraj wieczorem zaczął padać śnieg, dziś cały czas pada, zaliczyłam jedno odśnieżanie, już nie ma po nim śladu;) Na termometrze -12, więc śnieżek suchutki, mięciutki, na pewno poleży... uwielbiam taką zimę!!!









 Ze śniegu cieszą się pieski sąsiada... to mama i córka;)



Ubolewam, że mam tak mało czasu na czytanie. Czytam jedynie do podusi, ale nie wyobrażam sobie zaśnięcia bez przeczytania choćby paru stron.
Juz wcześniej pokazywałam że czytam następną serię V.C.Andrews. Wcześniejsza seria z "Kwiatami na poddaszu" wciągała mnie, chociaż wzbudzała zniesmaczenie, ta podoba mi się, jednak pięć tomów to zdecydowanie za dużo.





Miłego świętowania:)