Obserwatorzy

niedziela, 22 marca 2015

Filcowane jaja i mini kursik

Witajcie w chłodną, ale słoneczną niedzielę:)
Obiecałam, że pokażę mniej więcej na czym polega filcowanie na sucho, no i słowa dotrzymuję. Od razu przyznaję że nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, że wcześniej owszem, filcowałam, ale na mokro. Nie posiadam również wszystkich przydatnych narzędzi, staram się robić tym co mam, i powiem Wam że na tym etapie w zupełności mi to wystarcza.

Do flicowania potrzebne są:

- czesanki
Wełna czesankowa, znajdziecie ją w wielu sklepach internetowych, ja zakupuję w Fastrydze

 - igły do filcowania

 Idealnie byłoby, gdyby były w drewnianej rączce, można wtedy filcować kilkoma na raz
Zdjęcie pochodzi z Fastrygi


Przedmioty do ozdabiania, w tym wypadku jajko styropianowe

Przystępujemy do działania:)
Wyciągamy z czesanki pasma, nakładamy na jajko i...

... nakłuwamy igiełką miejsce przy miejscu,

 ... stopniowo dokładamy następne pasma i dalej bawimy się w dzięciołka;)...


... do uzyskania jednolitego tła.


 Następnie wymyślamy motyw. Można wykorzystać wydrukowany wzór, wyciąć, nakleić i na nim filcować, ale ja tak nie lubię, dlatego wychodzą mi bohomazy hehe. Można też najpierw filcować motyw, później uzupełniać tło, każdy robi jak mu najwygodniej.

Ja biorę kawałki czesanki i nafilcowuję na tło nadając odpowiednie kształty...





Do filcowania na sucho są również gotowe formy...

 ... wkładamy kawałki czesanki w wybrany kształt i nakłuwamy, oczywiście nie na ławie hehe, trzeba mieć odpowiedni podkład.

 Nie zrobię do końca, bo nie jest mi to potrzebne, ale mam nadzieję że w wielkim skrócie pokazałam co i jak;)

Pozdrawiam cieplutko:)

sobota, 21 marca 2015

Wielkanocne jajo z barankiem

Mam teraz fazę filcowania na sucho, wcześniej powstało jajucho z szafirkami, tym razem z barankiem w brzozowym gniazdku;)




Nie śmiejcie się z mojego baranka;)  Do śpiewu i malarstwa nie mam za grosz talentu  hehe.

Jajucho zgłaszam na Wielkanocne Wyzwanie u Ilonki


Zrobiłam mini kursik:) Znajdziecie go TUTAJ
Pozdrawiam cieplutko:)

wtorek, 17 marca 2015

O bzykaniu

Od razu zacznę od humorku;)
Siadam do pisania posta i... czarna dziura, nawet nie wiem jaki nadać tytuł:( Proszę o pomoc córcię, w końcu świeży, młody umysł....
Andżela pyta: - a o czym będzie?
- O pszczółkach
Moje dziecię niewiele myśląc rzuciło - "nie ma życia bez bzykania"... i poszło do siebie;)
Szkoda że nie widziałyście mojej miny...  pełne
Dopiero po paru minutach gębucha raczyła mi się zamknąć, pomyślałam, a muszę się przyznać że po siedmiu intensywnych godzinach umysł nie chce już funkcjonować na normalnych obrotach, więc trochę to trwało;) W każdym bądź razie późno bo późno, jednak stwierdziłam, że jakkolwiek by nie interpretować, młoda ma rację;)
No to ... nie ma życia bez bzykania!










Co by nie było że post bez robótek, pokażę różne wielkanocne i wiosenne duperelcie;)







Zapraszam Was jeszcze na szybką rozdawajkę u mojej córci. Zajrzyjcie tam koniecznie, bo inaczej młoda straci motywację do rękodzieła hehe. Tak jak wcześniej wspomniałam - ja też coś dorzucę:)


Witam radośnie w moich progach nową Obserwatorkę Manufakturę Rozmaitości :) Cieszę się że zajrzałaś i pozostałaś:)

Pozdrawiam ciepluteńko:)

poniedziałek, 16 marca 2015

To ja, Kajtek, pamiętacie mnie ?



Nareszcie Damian przywiózł go na sesję zdjęciową;) 

Całą zimę mieszkał w kotłowni, dlatego brudas z niego niesamowity;)








Nie wiem co z nim będzie dalej, bo gniazdo go nie interesuje. Jest królem podwórza. Chodzi, kontroluje, podgląda, co może to kradnie hihi, Gdy Damian robi coś przy samochodzie, Kajtek chodzi wokół, podgląda, nagle łapie jakąś część i ucieka...
Może, gdy spodoba mu się jakaś piękna bocianica, poczuje zew natury;)

Nie mam dziś weny do pisania:(
Popracowałam solidnie w ogrodzie i częściowo przy likwidacji oczka... mogę powiedzieć, że teraz wiem dokładnie ile mam kości, kosteczek, mięśni itp. hihi.

Pozdrawiam cieplutko:)

niedziela, 15 marca 2015

Hafty i... zagadka

Muszę pokazać, że o haftowaniu nie zapominam;) Mam parę w toku, już się nie przejmuję, bo wiem że Wy też tak macie, czyli normalka;)
Zacznę od ukończonego. Wszyscy go znają, ja też wyszywałam parę razy, ale że upłynęło trochę czasu, z chęcią do niego powróciłam.
Matka Boska z Dzieciątkiem

A tu w toku...
Wesoła gąsieniczka na poduszki dla chorych dzieciaczków

Słoneczniki dla Asi utknęły w miejscu, ale to wina Asi(przecież nie powiem że moja hehe)... utwierdza mnie w przekonaniu że może czekać, no to czeka bidulka;)

A oto zagadka, no i oczywiście dla pierwszej osoby(która odgadnie i napisze w komentarzu) będzie mała nagroda;) Chciałabym by zgadywały osoby z Polski lub z polskim adresem do wysyłki:)

Co ja tu wyszywam? Chodzi mi o nazwę;)

Wiem że największe szanse mają wyszywające osóbki, ale kto na bieżąco śledzi moje wpisy nie powinien mieć problemu;)

Edycja: Zdaję sobie sprawę że zagadka trudna. Jeśli nikt teraz nie odgadnie będzie następna odsłona. To dla mnie motywacja do szybkiego wyszywania;)


Muszę Wam powiedzieć, że z tym obrazem mam same problemy:( Najpierw wyszyłam jeden motyw, o jeden rząd za wysoko, a było tego ok. 200 xxx , miałam z bólem serca wziąć się za prucie, ale okazało się że tam gdzie beż wyszyłam innym odcieniem:( O nie, tyle wypruwać nie miałam zamiaru, zaczęłam od nowa i chociaż nigdy nie rysowałam siatki, tym razem byle jak, ale przefastrygowałam, by mieć odnośniki. Może już teraz będzie lepiej;)
Obraz to prawie 23 000 krzyżyków;)
 

Zagadka rozwiązana, odgadła Danusia, chociaż przez pomyłkę napisała pod następnym postem:)
Anusiu, zagadka trudna, ale odpowiem bez podpowiedzi, to Matka Boska Karmiąca, z zestawu GC 33071 Coricamo.
Zabawa w kotka i myszkę z kosem super, a ogród naprawdę pięknie wiosennie już wygląda.
Pozdrawiam.)
Tak, to będzie Matka Boska Karmiąca. Gratuluję Danusiu i proszę o Twój adresik na maila: anian1212@gmail.com

Parę minut później, pod właściwym postem odgadła Ewa, dlatego nagrodzę obie wspaniałe dziewczyny:) Gratuluję:) 
A ja wiem :) Bo akurat posta z nagrodą-wyróżnieniem czytałam. Teraz tylko wróciłam wstecz i ..., tak, to obraz Matki Boskiej. Zakupiony w Coricamo za bon-nagrodę :)
Pozostałe hafciki też zapowiadają się cudownie.
Śliczna wiosna już u Ciebie Aniu :)
Pozdrawiam serdecznie.

Oto dowód, że wyszywam ten obraz


Ostatnie dni były ponure, deszczowe, pogoda nie zachęcała do prac w ogrodzie, jednak co jakiś czas trzeba było przeprowadzić inspekcję hehe. Przy okazji jednej z nich odkryłam jakiś ruch za studnią, ... najpierw pomyślałam - mysz, a może szczur brrr, Wycofałam się na paluszkach i ... okazało się że to pan kos;) Szybciutko pobiegłam po aparat, na szczęście przefrunął tylko na kalinę... Niestety, albo z niego jakiś żartowniś, albo jak ja nie lubi zdjęć hehe, bawił się ze mną w chowanego:( Gdy byłam od strony ogrodu, przefrunął w stronę warzywnika, ... po cichutku przeszłam od strony warzywnika, to on do ogrodu:( Łobuz jeden hihi.


Tak jak wspomniałam, do wczoraj padało...


 ... na szczęście dziś mam słoneczko! Może już tak zostanie:)









Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze pod jajem, aż się chce robić następne:) Przyznam się , że tworzy się;)

Zapraszam jeszcze na szybką wielkanocną rozdawajkę u mojej córci
Też coś tam dorzucę do nagrody;)

Witam cieplutko hubkę38, moją nową Obserwatorkę:) 

Miłej niedzieli:)