Już od paru lat robię bombki karczochy i jajka karczochy - taką zrobiłam chyba dwa lata temu dla córci, oczywiście w jej ulubionych kolorach, i służy nadal...
Do zrobienia takiej bombki potrzebne są:
- styropianowa kula, moja ma 7cm średnicy ;
- wstążki, najlepiej o szerokości 4cm - zależy od inwencji czy mają to być dwa kolory, czy więcej, a może jeden. W każdym bądź razie na taką kulę potrzeba ok. 8 metrów. Jeśli będziemy robili gęściej, to oczywiście więcej;
- szpilki - z ozdobnymi łebkami i zwykłe, chociaż ozdobne wcale nie są konieczne;
- w zależności jak chcemy wykończyć i czy ta bombka ma wisieć - ja wzięłam zieloną wstążkę i pokazałam też wąską niebieską, ale nie wykorzystałam jej, bo nie pasowała kolorystycznie.
Od razu przepraszam za jakość zdjęć - miałam tylko takie wstążki, kursik przygotowywałam przy sztucznym świetle, no i efekty tego niestety są jakie są:)
Wstążki tniemy na prostokąty o dł. ok. 8cm i składamy narożnikami do środka (mam nadzieję że widać załamania), by wyszedł trójkąt. Dokładnie przejeżdżamy palcem, najlepiej paznokciem po brzegach, by jak najlepiej "zaprasować"...
Bierzemy styropianową kulę, na czubek (hehe, chyba tak się mówi) nakładamy kawałek wstążki (może to być jeden z wcześniej pociętych prostokątów, ale wystarczy mniejszy kawałek). Szpilką zaznaczamy środek, wbijając ją tylko do połowy - potem zostanie usunięta, a brzegi przytwierdzamy szpileczkami wbijając je do końca - one zostają...
Bierzemy złożone wcześniej (można też składać w trakcie pracy) trójkąty - wierzchołek dotyka szpilki wyznaczającej środek kuli. Na wierzchołku każdego trójkąta wbijamy do połowy ozdobną(można też zwykłą) szpilkę - one zostaną wyjęte, a na wierzchołkach, przy podstawie trójkąta, wbijamy (do końca) zwykłe szpilki - te zostaną na stałe.
Tak wygląda pierwsza warstwa...
Następne 4 trójkąty układamy w przerwach między poprzednimi - należy pamiętać, by odległości były równe, a im mniejsza odległość tym ładniejsza bombka...
Następna warstwa ułożona...
I znów - następna, trzecia warstwa, ułożona między odstępami drugiej, czyli na pierwszych - żółtych, ale parę milimetrów niżej...
W ten sposób robimy do końca... Jakie kolory wybierzecie do układania poszczególnych warstw - to Wasza inwencja...
Nie zrobiłam zdjęcia samego zakończenia, ale staram się robić tak daleko, by nie było widać styropianowej kuli, ewentualnie biorę mały kwadracik wstążki i przyczepiam na widocznym otworze - i tak go zamaskujemy . Na koniec układam ze wstążki(tu wzięłam zieloną) kokardkę, przypinam tak, by szpileczki nie były widoczne, można jeszcze dopiąć wąską wstążkę do powieszenia i karczoch gotowy:)
Mam nadzieję, że wytłumaczyłam w dość zrozumiały sposób. Jeśli nie, to odpowiem na każde pytanie. Pokazałam podstawy - każdy może kombinować z kolorami, układać więcej warstw, więcej trójkątów w jednej warstwie itp.
Bardzo proszę o odzew, jeśli dzięki temu kursikowi ktoś z Was zrobił taką bombkę.
Pozdrawiam cieplutko:)
