Obserwatorzy

niedziela, 15 czerwca 2014

I znów księgi okolicznościowe...

Ta powstała na zamówienie







I następne, które można zakupić na Srebrnej Agrafce
Na zakończenie roku szkolnego...
...od klasy...



...od jednego ucznia







I następne z ogólnymi życzeniami, pasujące na imieniny, urodziny itp.








Zdaję sobie sprawę, że dziś długi post, za co Was przepraszam, ale i tak wierzcie mi, ograniczam się jak mogę.

W malutkiej części warzywniczo-sadowniczej dojrzewają owoce, które w większości zjadamy na bieżąco...

Wiśnie deserowe, czyli szklanki i porzeczki lubię jeść utarte z cukrem - wiem że niezdrowe, ale pozostało mi to chyba z dzieciństwa - lubię tak zajadać wszystkie owoce.
 A z poziomek, truskawek, jagód kamczackich i borówek ...

 ... robię pyszne jogurty

 Dziękuję że do mnie zaglądacie i zostawiacie miłe słówka:)
Miłej niedzieli:)

piątek, 13 czerwca 2014

Wspomnienia z targów

Byłam, zobaczyłam  i ... więcej nie pojadę na żadne targi. Ludzie chodzą, oglądają, podoba im się, ale jak zobaczą ceny szybko odchodzą:(  Najlepiej by było, gdyby sprzedawać poniżej kosztów :( Nie wiem po co przyjeżdżają na targi rękodzielnicze, przecież u "Chińczyka" kupią taniej. Jestem zła, bo straciłam mnóstwo kasy na materiały i czasu, który teraz jest u mnie na wagę złota.
No nic, nie ma co narzekać, jestem przynajmniej bogatsza o nowe doświadczenie, a i będę miała co pokazywać na blogu:) A od dziś będę robiła tylko na zamówienia.

I parę fotek  innych stoisk... zdjęcia kiepskiej jakości, bo słońce grzało na całego, dobrze że moje stoisko było w cieniu, ale i tak pot lał się po... całym ciele.















Ja troszkę zaszalałam... kupiłam sobie maty wiklinowe na taras - całe 6 metrów.
... nowy karmnik na zimę, bo stary już w fazie rozpadu
 ...i hortensję Grandiflorę. Choruję jeszcze na Limelight.


U mnie do wczoraj żar lał się z nieba... w takiej temperaturze po prostu nie funkcjonuję:(
Dziś na szczęście jest już przyjemny dzionek - trochę grzeje, trochę pada, trochę grzmi i wieje. Dopiero od wczoraj zaczęłam odchwaszczać mój zapuszczony ogród ... niestety nie mam na niego zbyt dużo czasu, koniec roku szkolnego - świadectwa opisowe, sprawozdania, ankiety, analizy, konkursy, podsumowywanie projektów itp. spędzają mi sen z powiek. Na szczęście jeszcze dwa tygodnie i nareszcie odpoczynek!


 Parzydło leśne

 złocień maruna

 perukowiec podolski

Moja rodzinka już się przyzwyczaiła, ze nigdzie nie ruszam się bez aparatu... i całe szczęście ... wczoraj, podczas pracy w ogrodzie, ze 3 metry ode mnie usiadła sobie sójka... posiedziała, zapozowała do zdjęcia i odleciała.
Piękna, prawda?
Miłego weekendu:)

piątek, 6 czerwca 2014

Gorset na wino

Dziś w tempie ekspresowym...
Zrobiłam mnóstwo różnorodnych prac, ale na razie nie mam czasu na bloga, jednak by nie zarósł pajęczyną pokażę jedną z ostatnich... nie wiem czy pamiętacie, wcześniej pokazywałam biały na ślub,  a to mój drugi - może być na 18-nastkę, na urodziny, imieniny itp.


 Jagoda kamczacka ...
Mam dwa krzewy, dla lepszego zapylania, ale owoce mają zupełnie inne.

Zostawiam Wam moje kwiatki z nadzieją, że wybaczycie mi brak odwiedzin u Was:) Postaram się to nadrobić)