Obserwatorzy

środa, 22 marca 2017

Przeczytane w lutym

Wiem że za parę dni skończy się marzec, ale nie wyrobiłam się z postami, a chciałabym podsumowywać czytanie za każdy miesiąc, dlatego nadrabiam zaległości.
Część przeczytanych pozycji opisałam tutajtutaj,tutaj i tutaj, teraz pozostałe - Agnieszka Lingas-Łoniewska i seria Łatwopalni
Tom pierwszy Łatwopalni

 Tom drugi Przebudzenie

 Tom trzeci Wybaczenie

Lubię książki tej autorki i w tym wypadku się nie zawiodłam.

W lutym przeczytałam 10 książek

1. Carla Neggers Anioł 416s.
2. Agnieszka Lingas-Łoniewska Szukaj mnie wśród lawendy - Zuzanna t.1, 228s.
3. Agnieszka Lingas-Łoniewska Szukaj mnie wśród lawendy - Zofia t.2, 223s.
4. Agnieszka Lingas-Łoniewska Szukaj mnie wśród lawendy - Gabriela t.3, 218s.
5. Nicholas Sparks List w butelce 327s.
6. Magdalena Zimniak Białe róże dla Matyldy 295s.
7. Remigiusz Mróz Kasacja 496s.
8. Agnieszka Lingas-Łoniewska  Łatwopalni t.1, 276s.
9. Agnieszka Lingas-Łoniewska Przebudzenie t.2, 284s.
10. Agnieszka Lingas-Łoniewska Wybaczenie t.3, 232s.

Razem w lutym 2995 stron, a w styczniu i lutym 18 książek i 6616 stron. 

Pozdrawiam wiosennie:)

niedziela, 19 marca 2017

Dla taty i syna

Zanim o karteczkach, wrócę jeszcze do jaja z poprzedniego posta. Kochane moje, bardzo Wam dziekuję, że w zającu zobaczyłyście zająca, bo to on miał być;) Kto jednak zobaczył myszkę, sarenkę, czy co tam jeszcze innego, wcale się nie dziwię, mój syn widział szczura hihi. Nie wiem co z tym zającem wyszło nie tak, wydaje mi się że pyszczek, ale co tam, przynajmniej wiele osób miało radochę, ja też;)

Dziś pokażę Wam karteczki, są już u solenizantów, a Oni mieszkają w Anglii, więc trochę poczekały na publikację.
Karteczki zamówiła moja stała klientka, zresztą myślę że kojarzycie Nathana, Karinę, Tomka czy Jacka, ... robię dla Nich karteczki na różne okazje.

Tym razem dla taty Tomka i syna Nathana.




 Na kartce wykorzystałam własnoręcznie zrobione z foamiranu bratki. Znając swoje zdolności powiem Wam, że nawet jestem z nich zadowolona.

Kartkę dla Nathana długo rodziłam...;) Łatwiej było, gdy miał konkretne zainteresowania, np. w ubiegłym roku pasjonował się grą Minecraft. Teraz babcia nie potrafiła jednoznacznie określić Jego zainteresowań, poszedł do szkoły, na razie skupia się na nauce czytania... Poszłam w kierunku miłości dziadków do wnuka...




Babci karteczki bardzo się podobały, teraz już wiem że solenizantom również.

Skoro jestem w temacie karteczkowym pokażę Wam moje pierwsze próby tworzenia kopert 3D. Na razie ćwiczę, każda z nich ma wady, może najmniej zielona, ale wiem że nie poddam się.


Pozdrawiam Was ciepluteńko i życzę wspaniałęj niedzieli:) Jutro już wiosna, a od czwartku 19 stopni, czyli chłodne lato;)

sobota, 18 marca 2017

Śmiejcie się do woli...

... bo sama pękam ze śmiechu;)
Okazało się, że biskupie jajo zrobiło karierę hehe, dlatego postanowiłam ufilcować następne w tej kolorystyce. Postanowiłam pójść o krok dalej i "namalować" filcem zwierzątko. Wymyśliłam, że jeśli będzie schowane w trawie, czyli widoczna będzie tylko mała część, to dam radę... hehe, nic bardziej mylnego;)
Interpretujcie sobie do woli, w domu pękają ze śmiechu, bo każdy widzi inne zwierzątko;) No cóż, zawsze mówiłam że moje talenty manualne przestały rozwijać się na poziomie klas I-III, a może nawet przedszkola;) Trudno, nie można być zdolnym (hehe) w każdej dziedzinie, a jajeczko już u mojej siostry, Ona docenia wkład pracy;)
Zrobiłam tak na szybciora gniazdko z winobluszczu i bluszczu. Ono akurat mi sie podoba;)
No dobra, czas na pokaz;)



Zawsze je może sobie odwrócić, a z tyłu konwalie, a te już chyba trochę podobne;)


Wiecie że męczę się z papieżem, męczę ponieważ to drugi ten sam obraz wyszywany jeden po drugim, a tak w ogóle to może - dziesty w mojej karierze.
25 lutego miałam tyle...

Dziś tyle...
Zostało mi jeszcze trochę postaci i czarne tło. To co widać to jeszcze nie jest ostateczna wersja, jeszcze będzie przynajmniej o dziesięć xxx z każdej strony powiększone.

Dziś okropna pogoda:( Zimno, pada deszcz, a przede wszystkim tak wieje, że co chwilę słyszę jak coś gdzieś spada:( Właśnie wychodziłam do siostry na urodziny, zerkam przez okno, coś w oddali majaczy...
... łapię za aparat, przybliżam...



Nie bacząc na deszcz i wiatr pobiegłam nad staw, ...
 ... niestety oddaliły się, nie mogłam zrobić fajnych zdjęć, ale to nic, ważne że są.

A rankiem kos, na mojej śliwie, wyśpiewywał przepiękne melodie.
Pozdrawiam ciepluteńko:)

piątek, 17 marca 2017

Karczochy, zakupy i nieśmiała wiosna

Nareszie weekend!!! Uwielbiam piątkowe popołudnia, myślę że Wy też;)

Pozostanę w tematyce jajecznej, dziś karczochy. Robiłam je już parę lat temu, zrobiłam nawet mini kursik, później mi przeszło, teraz znów wróciłam.
Nie jestem z nich zadowolona, ale ćwiczenie czyni mistrza, następne będą lepsze.





Raczej niezbyt często pokazuję swoje zakupy, ale tym razem muszę się pochwalić. Od kiedy robię kartki w 3D chorowałam na tablicę do bigowania, marzyłam o robieniu kopert 3D. Pewnie że można było bez niej, tym bardziej że cena mnie przerażała, ale ostatnio w sklepiku Na strychu pojawiła się mała, w dodatku MARTHA STEWART, no i musiałam ją mieć;) Szkoda że nie możecie słyszeć mojego okrzyku radości;)

Przy okazji dokupiłam płytki Sizzix...
Od razu powiem Wam, że zrobiłam najwiekszą głupotę kupując Big Shota Plus (wielkość A4). Płytki bardzo szybko się wygięły,  nie mogłam już ich wkładać (mimo że ciagle starałam się odwracać), dokupienie nowych graniczy z cudem, a jeśli już się trafią to cena powala, dlatego jeśli nie musicie, to odradzam dużą wersję.
Z tych względów dokupuję małe płytki...
 I pozostałe zakupy - moje ulubione tekturki i inne dobra...

Mieli akurat promocję na styropianowe jaja, skusiłam się na kilka i z tego akurat zakupu nie jestem zadowolona. To ta gorsza wersja styropianowych ozdób.

Najczęściej w sklepach internetowych dokładają małe gratisiki, w tym sklepie również. Ostatnio dwa razy dostałam karty z potworkami, może dziewczyny tworzące albumy je wykorzystują, ale dla mnie są one nieprzydatne, więc pomyślałam że jak jeszcze raz mi dołożą to ugryzę się w piętę;) Na szczęście tym razem dostałam takie cudeńko... cudowne, małe, metalowe pudełeczko...
 ... ze słodką zawartością;)
Na razie jestem zadowolona z tego sklepu, mają dużą ofertę, a przede wszystkim ekspresową przesyłkę. Nie uwierzycie, ale korzystając z promocji - przesyłka za 4zł, towary zamówiłam w środę późnym wieczorem, a dziś, zanim wróciłam z pracy, miałam już przesyłkę!

Pogoda nas nie rozpieszcza, co prawda bywają dni słoneczne, ale wieje mroźny, porywisty wiatr, teraz na dodatek rozpadało się, dlatego wiosna nadchodzi powolutku i nieśmiało. Najbardziej ożywione są ptaki. Z reguły śpię przy uchylonym oknie i rankiem budzą mnie cudowne, ptasie koncerty! Natomiast roślinki budzą się powoli. Kwitną tylko ciemierniki i przebiśniegi, nieśmiało zaczyna kwitnąć cebulica, krokusy wypatrzyłam tylko w trawie, a miodunka przygotowuje się do kwitnięcia.


Owocki belamkandy chińskiej przetrwały całą zimę.
Pozdrawiam Was cieplutko i biegnę nadrabiać zaległości:)

niedziela, 12 marca 2017

Jaja sobie robię

Oprócz kartek i papieża ( bo szyję Go, postanowiłam, że codziennie muszę postawić choć kilka krzyżyków, no i wolno, bo wolno, ale przybywa) rzuciłam się znów w wir filcowania. To dziubdzianie igiełką mnie uspokaja, a przy tym mogę się wyżyć na biednych jajkach;) No cóż, lepiej na nich, niż na wszystkich wokół;)

Oprócz biskupiego z poprzedniego posta, powstały na razie dwa 12 cm z roślinnym motywem...












I kilka jednokolorowych...
Cztery są 10-cio centymetrowe i być może jeszcze je jakoś ozdobię.


Następne mają 8cm, mogą być w koszyczku, albo rozrzucone, a może powieszone na gałązkach.


 Na pewno powstanie jeszcze wiele;)

Na zakończenie chciałam się pochwalić nagrodą jaką otrzymałam od Marylki z Weekendowych Robótek. Odgadłam małą zagadkę i proszę ile dobra dostałam!
 Prześliczną serwetkę...
 mnóstwo cudownych, scrapkowyh elementów...
 perfekcyjne kwiatuszki z foamiranu...
 i czekoladownik ze słodką zawartością.

 Marylko, dziękuję:) Sprawiłaś mi wielką niespodziankę i ogromną radość! Wszystko jest cudowne, przydasie na pewno zostaną wykorzystane, nawet kilka kwiatków już mi się przydało;)
Buziaczki:)
Zostawiam Wam moją wiosnę i życzę słonecznego, ciepłego, wiosennego  tygodnia. Oby minął jak najszybciej;)